Igorek trafił do schroniska razem ze swoją siostrzyczką Igą. Oboje są jeszcze maluśkimi kociakami, które próbują udawać groźniejsze, niż naprawdę są. Na widok człowieka zdarza im się syknąć, ale to tylko pozory. Wystarczy kilka delikatnych głasków, by kociaki zaczęły mięknąć, poddawać się dotykowi i… mruczeć jak małe traktorki. Można je wziąć na ręce – najpierw będą udawać oburzenie, ale po chwili rozluźnią się, wyraźnie czując się coraz pewniej. Igorek potrzebuje spokojnego, cierpliwego domu, który pokaże mu, że człowiek nie jest straszny. Jest jeszcze młodziutki, więc przy trosce i miłości szybko otworzy się na swoich ludzi i wyrośnie na cudownego, przyjaznego kota. Podaruj Igorkowi szansę – a on odwdzięczy się mruczeniem, zaufaniem i wielkim kocim sercem.



